Eastern Waves: Warszawa-Oslo | Aktualności | O nas | Dystrybucja | Kontakt

pl/en

serie:
New Music in Eastern Europe Polish Radio Experimental Studio Populista Extras Polish Oldschool Kikazaru Pleasures -... --- .-..- -



podobne płyty


Białoszewski do słuchu, vol. 1 - Theatre

Wydano: IV 2014; Współwydawca: Fundacja
Czas trwania: 52:19 | 39:46
2CD | 10-str. harmonijkowa wkładka | digipack

CD 1

1. Miron Białoszewski: "Wyprawy krzyżowe"
Text: Miron Białoszewski
Voices: Miron Białoszewski (Baldwin), Lech Emfazy Stefański (Hybryda)
Recorded by Polskie Radio, Warszawa 1956.

2. Miron Białoszewski, Ludwik Hering: "Osmędeusze"
Text: Miron Białoszewski, Ludwik Hering
Voice: Miron Białoszewski
Recorded by Miron Białoszewski and Jadwiga Stańczakowa, Warszawa, early 1980s.

CD 2

Patryk Zakrocki: "Osmędeusze, czyli ulotności i bazgroły"
Composed and peformed by Patryk Zakrocki
Text: Miron Białoszewski, Ludwik Hering
Voice: Miron Białoszewski

ZREALIZOWANO Z UDZIAŁEM ÅšRODKÓW MINISTERSTWA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO

 


JW Player goes here

Kupiłem sobie za 4 tysiące magnetofon. Jak przyjedziesz do Warszawy w maju albo w czerwcu, to możemy się bawić w nagrywanie. To dobre zajęcie. Interesuje każdego.

Miron Białoszewski, kwiecień 1965


W kwietniu 1965 roku Miron BiaÅ‚oszewski kupuje magnetofon. Zamierza nagrywać na taÅ›mÄ™ powstajÄ…cy wÅ‚aÅ›nie „PamiÄ™tnik z powstania warszawskiego”, a także „sprawdzać siebie”: utrwalać swoje wiersze we wÅ‚asnym wykonaniu. Od tej pory w mieszkaniu przy placu DÄ…browskiego regularnie obracajÄ… siÄ™ szpule, a BiaÅ‚oszewski czyta, dyktuje, deklamuje i Å›piewa do mikrofonu. Poza „PamiÄ™tnikiem...”, w caÅ‚oÅ›ci podyktowanym na taÅ›mÄ™, a później przepisanym na maszynie „ze sÅ‚uchu”, w ciÄ…gu dwóch kolejnych lat nagrywa teksty Mickiewicza, SÅ‚owackiego, Norwida, fragmenty Ewangelii Å›w. Mateusza, pieÅ›ni „Stabat Mater” i „Dies irae” we wÅ‚asnym przekÅ‚adzie, wiersze z tomów „Obroty rzeczy” oraz „ByÅ‚o i byÅ‚o”, nieszpory Å›piewane na dwa gÅ‚osy z Leszkiem SoliÅ„skim i prywatne rozmowy z przyjacióÅ‚mi.

Magnetofon staje siÄ™ dla BiaÅ‚oszewskiego zarówno narzÄ™dziem pracy, jak i zabawkÄ…, gadżetem uruchamianym dla towarzyskiej rozrywki, zaÅ› samo nagrywanie – substytutem wciąż nieodżaÅ‚owanych przez poetÄ™ wystÄ™pów przed publicznoÅ›ciÄ… domowego teatru, do których planuje wrócić, odkÄ…d w 1963 roku Teatr Osobny zakoÅ„czyÅ‚ dziaÅ‚alność. Wraz z upÅ‚ywem czasu plany te stajÄ… siÄ™ jednak coraz mniej realne, praca nad „PamiÄ™tnikiem...” powoli dobiega koÅ„ca, a BiaÅ‚oszewski odchodzi od pisania wierszy i poÅ›wiÄ™ca siÄ™ prozie. Jego zapaÅ‚ do nagrywania sÅ‚abnie, by w koÅ„cu wygasnąć na dobrych kilka lat.

Na nowo rozbudza go w poÅ‚owie lat 70. znajomość poety z JadwigÄ… StaÅ„czakowÄ…. ChcÄ…c zapewnić niewidomej przyjacióÅ‚ce swobodny dostÄ™p do swoich tekstów, BiaÅ‚oszewski postanawia na bieżąco i systematycznie nagrywać je na taÅ›mÄ™. Tym razem sesje odbywajÄ… siÄ™ w mieszkaniu Jadwigi, przy jej przenoÅ›nym, kasetowym grundigu MK 232. Przez kilka kolejnych lat wkrótce po napisaniu nowych wierszy czy fragmentu prozy – nieraz w Å›rodku nocy – BiaÅ‚oszewski przyjeżdża na Hożą i, jak wspomina StaÅ„czakowa, „w uniesieniu, uszczęśliwiony wszystko nagrywa”. Tak ustala siÄ™ intrygujÄ…ca praktyka: pierwsze autorskie wykonanie tekstu na gÅ‚os i jego rejestracja na taÅ›mie magnetofonowej stajÄ… siÄ™ dopeÅ‚nieniem i domkniÄ™ciem procesu pisania. Do roku 1982 na kasety trafia wiÄ™ksza część późnej twórczoÅ›ci poety: setki drobnych wierszy, „Chamowo”, „ZawaÅ‚”, fragmenty „Rozkurzu” i „Tajnego dziennika”, a także „PamiÄ™tnika z powstania warszawskiego” i „Szumów, zlepów, ciÄ…gów”. Wiele swoich tekstów BiaÅ‚oszewski nagrywa także w profesjonalnych warunkach studia Polskiego Radia, gdzie, za namowÄ… Jadwigi StaÅ„czakowej, bywa czÄ™stym goÅ›ciem od poÅ‚owy lat 70.

W ten sposób w ciÄ…gu 17 lat powstaje niezwykÅ‚e dźwiÄ™kowe archiwum, stanowiÄ…ce w historii polskiej kultury wyjÄ…tkowy fenomen – zarówno ze wzglÄ™du na objÄ™tość (12 zachowanych taÅ›m z lat 60. i kilkadziesiÄ…t kaset nagranych u Jadwigi StaÅ„czakowej to w sumie ponad 80 godzin materiaÅ‚u, do których należaÅ‚oby doliczyć wielogodzinne taÅ›my znajdujÄ…ce siÄ™ w archiwach radiowych), jak i z uwagi na charakter samych nagraÅ„ oraz ich miejsce w twórczym dorobku BiaÅ‚oszewskiego. Wiążą siÄ™ one z jego szczególnÄ… wizjÄ… literatury.
„Dążę do tego, żeby to, co pisane, byÅ‚o zapisaniem mówionego. I żeby pisanie nie zjadÅ‚o mówienia. To, co jest warte z jÄ™zyka mówionego, to siÄ™ zapisuje. A to z napisanego – jest potem mówione na gÅ‚os” – pisaÅ‚ w „Mówieniu o pisaniu”. Wynalazek cichego czytania nazywaÅ‚ nieporozumieniem. I deklarowaÅ‚: „Zawsze uważaÅ‚em poezjÄ™ za coÅ› do czytania na gÅ‚os (...) Poezja osiÄ…ga swoje peÅ‚ne bycie, gdy jest mówiona na gÅ‚os”.

Skoro zdaniem BiaÅ‚oszewskiego dopiero w gÅ‚oÅ›nym wykonaniu wiersz istnieje w peÅ‚ni, to wÅ‚aÅ›nie nagrania dajÄ… nam najpeÅ‚niejszy wglÄ…d w materiÄ™ jego twórczoÅ›ci i pozwalajÄ… przekonać siÄ™, czym tak naprawdÄ™ miaÅ‚y być te teksty w zamierzeniu autora. Graficzny zapis jest tu zaledwie partyturÄ… domagajÄ…cÄ… siÄ™ gÅ‚osowego dopeÅ‚nienia, zaÅ› z wÅ‚aÅ›ciwymi utworami mamy do czynienia dopiero „w peÅ‚nym sÅ‚yszeniu”. Dobitnie potwierdzajÄ… to zarejestrowane na taÅ›mach autorskie wykonania wierszy. BiaÅ‚oszewski operuje tempem, rytmem, natężeniem gÅ‚osu i melodiÄ… z intensywnoÅ›ciÄ… rzadko spotykanÄ… w polskiej tradycji czytaÅ„ poetyckich, czyniÄ…c dźwiÄ™kowość jednym z podstawowych wymiarów swych tekstów.

Mimo to nagrania nie zajęły dotychczas w recepcji twórczoÅ›ci BiaÅ‚oszewskiego miejsca, na jakie zasÅ‚ugujÄ…. Przechowywane w zbiorach Muzeum Literatury w Warszawie, znane sÄ… wyÅ‚Ä…cznie wÄ…skiemu gronu specjalistów oraz osób z najbliższego krÄ™gu znajomych poety. Seria „BiaÅ‚oszewski do sÅ‚uchu” po raz pierwszy wydobywa je na Å›wiatÅ‚o dzienne i udostÄ™pnia szerszemu gronu sÅ‚uchaczy.

 

***

 

5 programów, 13 sztuk i okoÅ‚o 300 przedstawieÅ„ dla 14000 widzów – to bilans dziaÅ‚alnoÅ›ci domowego teatru, który w latach 1955–1963 prowadzili wspólnie Miron BiaÅ‚oszewski, Ludwik Hering i LudmiÅ‚a Murawska. W tym „teatrze trzech osób” BiaÅ‚oszewski byÅ‚ autorem wiÄ™kszoÅ›ci tekstów i aktorem, jego przyjaciel i mentor Hering – reżyserem, twórcÄ… scenografii, a także pomysÅ‚odawcÄ…, autorem lub wspóÅ‚autorem części tekstów, zaÅ› Murawska wspóÅ‚tworzyÅ‚a scenografiÄ™, a z czasem staÅ‚a siÄ™ także aktorkÄ….

Spektakle wystawiali najczęściej w prywatnych mieszkaniach. Najpierw na TarczyÅ„skiej, u zaprzyjaźnionego z BiaÅ‚oszewskim poety Lecha Emfazego StefaÅ„skiego. To on wraz z BogusÅ‚awem ChoiÅ„skim zainicjowaÅ‚ tam „zabawÄ™ w teatr”, która wkrótce przerodziÅ‚a siÄ™ w Teatr na TarczyÅ„skiej, pierwszÄ… awangardowÄ… scenÄ™ i jeden z pierwszych przyczóÅ‚ków artystycznej awangardy w postalinowskiej Polsce. Grano w nim na przemian programy teatralne zespoÅ‚u BiaÅ‚oszewski–Hering–Murawska, StefaÅ„skiego i ChoiÅ„skiego.

W tamtych czasach byÅ‚ to ewenement – niezależna artystyczna enklawa funkcjonujÄ…ca poza oficjalnÄ…, kontrolowanÄ… przez paÅ„stwo kulturÄ…. Przekazywana z ust do ust fama szybko uczyniÅ‚a TarczyÅ„skÄ… jednym z najmodniejszych miejsc na kulturalnej mapie Warszawy. W czasie teatralnych wieczorów pokój StefaÅ„skiego pÄ™kaÅ‚ w szwach, na spektakle przychodziÅ‚o po sto osób.

Gdy BiaÅ‚oszewski w 1958 roku otrzymaÅ‚ mieszkanie na placu DÄ…browskiego, teatr trzech osób odÅ‚Ä…czyÅ‚ siÄ™ od Teatru na TarczyÅ„skiej. OdtÄ…d dziaÅ‚aÅ‚ pod nazwÄ… „Teatr Osobny”, a jego programy wystawiane byÅ‚y w nowym lokum poety, gdzie funkcjÄ™ sceny peÅ‚niÅ‚a niewielka wnÄ™ka. TrwaÅ‚o to z powodzeniem przez kolejne lata – aż do rozpadu zespoÅ‚u, po którym teatralnÄ… wnÄ™kÄ™ na dobre zajęła leżanka BiaÅ‚oszewskiego.

Album „BiaÅ‚oszewski do sÅ‚uchu – tom I” to pierwsza publikacja archiwalnych nagraÅ„ dźwiÄ™kowych bÄ™dÄ…cych zapisem oryginalnych wykonaÅ„ sztuk BiaÅ‚oszewskiego i Heringa. Zamieszczone tu rejestracje „Wypraw krzyżowych” i „OsmÄ™deuszy”, wraz z „PieÅ›niami na krzesÅ‚o i gÅ‚os” wydanymi w tomie II serii, stanowiÄ… komplet zachowanych materiaÅ‚ów dźwiÄ™kowych dokumentujÄ…cych dziaÅ‚alność tego teatru.

Nagranie „Wypraw krzyżowych” powstaÅ‚o w studiu Polskiego Radia w 1956 roku, niedÅ‚ugo po premierze sztuki. Tak jak w Teatrze na TarczyÅ„skiej, dwuosobowÄ… obsadÄ™ aktorskÄ… tworzÄ… tu autor i Lech Emfazy StefaÅ„ski. Pierwszy wciela siÄ™ w postać rycerza Baldwina, jadÄ…cego zdobywać JerozolimÄ™ w szeregach wyprawy krzyżowej. Drugi gra HybrydÄ™ TeokraticÄ™ – zmiennoksztaÅ‚tnÄ… postać, która ukazuje siÄ™ Baldwinowi kolejno jako rycerz Symeon, templariuszka, gadajÄ…ca ikona oraz dziewica arabska. SztukÄ™ otwiera prolog rozgrywajÄ…cy siÄ™ w kolejce po miÄ™so. PadajÄ…ce tam rzeźnicze okreÅ›lenie „pierwsza krzyżowa”, przenosi akcjÄ™ do Å›redniowiecza, stawiajÄ…c metaforyczny znak równoÅ›ci miÄ™dzy jatkÄ… i krucjatÄ….

W teatrze przejÅ›cia miÄ™dzy scenami (i kolejnymi wcieleniami Hybrydy) byÅ‚y czytelnie zaznaczane zmianami kostiumów i rekwizytów. W nagraniu tych sygnaÅ‚ów brakuje, przez co struktura fabularna zaciera siÄ™, a na pierwszy plan wysuwa siÄ™ wyrazisty jÄ™zyk dramatu i jego brzmienie. W wersji dźwiÄ™kowej „Wyprawy...” sÄ… zatem przede wszystkim wielkÄ… parodiÄ… stylu klasycznych powieÅ›ci i poematów historycznych. BiaÅ‚oszewski sprowadza go do absurdu, piÄ™trzÄ…c dziwaczne, niby-Å›redniowieczne sformuÅ‚owania, karykaturalne imiona oraz wymieszane zawoÅ‚ania i sÅ‚owa z rozmaitych jÄ™zyków – skandowane, wyÅ›piewywane na melodie sakralnych pieÅ›ni, klepane z prÄ™dkoÅ›ciÄ… karabinu maszynowego i deklamowane ze Å›miertelnÄ… powagÄ…. Z absurdalnego jÄ™zyka wyÅ‚ania siÄ™ absurdalna wizja historii, nad którÄ… unosi siÄ™ duch Alfreda Jarry’ego.

Choć premiera „OsmÄ™deuszy” odbyÅ‚a siÄ™ w kwietniu 1957 roku, BiaÅ‚oszewski nagraÅ‚ tÄ™ sztukÄ™ na taÅ›mÄ™ (i to kilkakrotnie) dopiero po latach, gdy teatr od dawna należaÅ‚ już do przeszÅ‚oÅ›ci. W tym „oratorium szyldowym” wystÄ™powaÅ‚ jako Przedstawiacz: mówiÅ‚ i Å›piewaÅ‚ za 18 kolejno ukazujÄ…cych siÄ™ postaci oraz dwa chóry. Jako Pomagierka, wnoszÄ…ca na sobie szyldy oznaczajÄ…ce postaci oraz wykonujÄ…ca przynależne im gesty, towarzyszyÅ‚a mu LudmiÅ‚a Murawska. Jej rola byÅ‚a jednak niema, solowe wykonanie BiaÅ‚oszewskiego, nagrane na taÅ›mie magnetofonowej na poczÄ…tku lat 80., jest zatem peÅ‚nym odtworzeniem warstwy dźwiÄ™kowej spektaklu. Zawiera również dodatkowy fragment dopisany przez Ludwika Heringa w listopadzie 1980 roku na użytek inscenizacji przygotowywanej przez Tadeusza SÅ‚obodzianka: partiÄ™ Łysej z kotem.

Sam dramat, którego pomysÅ‚odawcÄ… i wspóÅ‚autorem byÅ‚ Hering, to bÅ‚yskotliwa gra z konwencjami ulicznego folkloru przedwojennej Warszawy. NiejasnÄ… fabuÅ‚Ä™ sztuki – tragicznie zakoÅ„czonÄ… historiÄ™ nieszczęśliwej miÅ‚oÅ›ci – odbiorca musi skÅ‚adać z urywków i strzÄ™pów, wyÅ‚awianych z potoku plotek cmentarnych bab powÄ…zkowskich i z rozbieżnych relacji kolejnych barwnych postaci. Ich wypowiedzi stylizowane sÄ… na melodramatyczne pieÅ›ni i ballady podwórkowe, a każdÄ… z nich BiaÅ‚oszewski wygÅ‚asza lub wyÅ›piewuje w innym rytmie i melodii. Wszystko razem sÅ‚uży ożywieniu utraconej „zamkniÄ™tej epoki przedmieÅ›cia” wraz z lirycznÄ… mocÄ… jej podwórkowej poezji.

Maciej Byliniak

 

***

 

Miron BiaÅ‚oszewski zaraziÅ‚ mnie swoim prywatnym transem, utrwalonym w jego domowym nagraniu OsmÄ™deuszy. WiÄ™c i ja daÅ‚em upust temu ukrytemu wariactwu, do którego jesteÅ›my zdolni wobec samych siebie, i nagrywaÅ‚em kolejne partie domowych instrumentów oraz gÅ‚osów. ChciaÅ‚bym też Å›piewać i gadać, ale Miron miaÅ‚ pierwszeÅ„stwo. UżyÅ‚em podobnej technologii co on, aby przekroczyć czas, poÅ‚Ä…czyć nasze kuchenno-sypialniane studia nagraÅ„ i uzupeÅ‚nić jego „OsmÄ™deuszy” moimi.

Patryk Zakrocki





 © BôÅ‚t Records 2013 | contact@boltrecords.pl | www.facebook.com/boltnewmusic | statut Fundacji 4.99