Eastern Waves: Warszawa-Oslo | Aktualności | O nas | Dystrybucja | Kontakt

pl/en

serie:
New Music in Eastern Europe Polish Radio Experimental Studio Populista Extras Polish Oldschool Kikazaru Pleasures -... --- .-..- -



podobne płyty


Białoszewski do słuchu, vol. 2 - Cabaret

Wydano: IV 2014; Współwydawca: Fundacja
Czas trwania: 42:19
1CD | 10-str. harmonijkowa wkładka | digipack

Miron Białoszewski, Ludwik Hering: "Pieśni na krzesło i głos"

1. Wisi się jeść...
2. Ballada od rymu
3. Interes
4. Bajka
5. Nikt za mnie
6. Ziewy
7. Zajechałem linią...
8. Przerzut objawu
9. Zbiorowe ustalenie charakteru Pani Doktór
10. Ale szczęście
11. Wypadek
12. Wypadek z gramatyki
13. Walc – zaćmienie
14. Retory

Text: Miron Białoszewski (1, 2, 3, 9, 12, 13), Ludwik Hering (4, 5, 6, 7, 8, 10, 11, 14)
Voices: Miron Białoszewski (1, 3, 5, 7, 9, 11, 13), Ludmiła Murawska (2, 4, 6, 8, 10, 12, 14)
Recorded by Polskie Radio, Warszawa 1958

Miron Białoszewski: "Kabaret Kici Koci"

15. Wiersze Kici Koci wynajmującej barany i robiącej na drutach kiecki: A kiedy miłość...; Ach, co się stanie?; Piosenka na wyjazd; Upiję się; Było tak; Tango Kici Koci
16. Z ostatniej chwili
17. CoÅ› ogólnego
18. Komunikat
19. PÅ‚yta wspomina
20. Oberek z bloku
21. Kabaret kici koci z cyklu globalnego
22. Kicia kocia robi doktorat...
23. To jest wszystko... (komentarz)
24. Niespodzianka na „N”
25. Przemowa Kici Koci już po otrzymaniu Nagrody Nobla
26. Moja filozoo
27. GÅ‚owa na sztylecie
28. Kicia Kocia przekopuje się przez zastraszająco narastające śniegi
29. Pustelnia 1982
30. Aha, zapomniałem powiedzieć... (komentarz)
31. Kicia Kocia na Manhattanie
32. Kicia Kocia ogląda amerykańską telewizję
33. Niagara
34. Stepy amerykańskie
35. Amerykańskie Dziady Kici Koci
36. Kabaret Kici Koci w Bufallo
37. Kicia Kocia dostaje kartkÄ™
38. Idzie sobie człowiek ABC
39. Skakanka ufoistki
40. Na zimÄ™
41. Kicia Kocia z Zawichostu
42. Kicia Kocia poręcza dryf
43. A oto garść mowy wiązanej...: Wodooda; Wołanie z Zawichostu do baby z mostu; Sonet zawichostski; M.; Rozmowa Wisły ze mną; (Na czarną godzinę pisany wiersz tyłem do przodu...); Piosenka placu do tańca

Text and voice: Miron Białoszewski
Recorded by Miron Białoszewski and Jadwiga Stańczakowa, Warszawa 1980-1982

ZREALIZOWANO Z UDZIAŁEM ÅšRODKÓW MINISTERSTWA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO


JW Player goes here

Kupiłem sobie za 4 tysiące magnetofon. Jak przyjedziesz do Warszawy w maju albo w czerwcu, to możemy się bawić w nagrywanie. To dobre zajęcie. Interesuje każdego.

Miron Białoszewski, kwiecień 1965


W kwietniu 1965 roku Miron BiaÅ‚oszewski kupuje magnetofon. Zamierza nagrywać na taÅ›mÄ™ powstajÄ…cy wÅ‚aÅ›nie „PamiÄ™tnik z powstania warszawskiego”, a także „sprawdzać siebie”: utrwalać swoje wiersze we wÅ‚asnym wykonaniu. Od tej pory w mieszkaniu przy placu DÄ…browskiego regularnie obracajÄ… siÄ™ szpule, a BiaÅ‚oszewski czyta, dyktuje, deklamuje i Å›piewa do mikrofonu. Poza „PamiÄ™tnikiem...”, w caÅ‚oÅ›ci podyktowanym na taÅ›mÄ™, a później przepisanym na maszynie „ze sÅ‚uchu”, w ciÄ…gu dwóch kolejnych lat nagrywa teksty Mickiewicza, SÅ‚owackiego, Norwida, fragmenty Ewangelii Å›w. Mateusza, pieÅ›ni „Stabat Mater” i „Dies irae” we wÅ‚asnym przekÅ‚adzie, wiersze z tomów „Obroty rzeczy” oraz „ByÅ‚o i byÅ‚o”, nieszpory Å›piewane na dwa gÅ‚osy z Leszkiem SoliÅ„skim i prywatne rozmowy z przyjacióÅ‚mi.

Magnetofon staje siÄ™ dla BiaÅ‚oszewskiego zarówno narzÄ™dziem pracy, jak i zabawkÄ…, gadżetem uruchamianym dla towarzyskiej rozrywki, zaÅ› samo nagrywanie – substytutem wciąż nieodżaÅ‚owanych przez poetÄ™ wystÄ™pów przed publicznoÅ›ciÄ… domowego teatru, do których planuje wrócić, odkÄ…d w 1963 roku Teatr Osobny zakoÅ„czyÅ‚ dziaÅ‚alność. Wraz z upÅ‚ywem czasu plany te stajÄ… siÄ™ jednak coraz mniej realne, praca nad „PamiÄ™tnikiem...” powoli dobiega koÅ„ca, a BiaÅ‚oszewski odchodzi od pisania wierszy i poÅ›wiÄ™ca siÄ™ prozie. Jego zapaÅ‚ do nagrywania sÅ‚abnie, by w koÅ„cu wygasnąć na dobrych kilka lat.

Na nowo rozbudza go w poÅ‚owie lat 70. znajomość poety z JadwigÄ… StaÅ„czakowÄ…. ChcÄ…c zapewnić niewidomej przyjacióÅ‚ce swobodny dostÄ™p do swoich tekstów, BiaÅ‚oszewski postanawia na bieżąco i systematycznie nagrywać je na taÅ›mÄ™. Tym razem sesje odbywajÄ… siÄ™ w mieszkaniu Jadwigi, przy jej przenoÅ›nym, kasetowym grundigu MK 232. Przez kilka kolejnych lat wkrótce po napisaniu nowych wierszy czy fragmentu prozy – nieraz w Å›rodku nocy – BiaÅ‚oszewski przyjeżdża na Hożą i, jak wspomina StaÅ„czakowa, „w uniesieniu, uszczęśliwiony wszystko nagrywa”. Tak ustala siÄ™ intrygujÄ…ca praktyka: pierwsze autorskie wykonanie tekstu na gÅ‚os i jego rejestracja na taÅ›mie magnetofonowej stajÄ… siÄ™ dopeÅ‚nieniem i domkniÄ™ciem procesu pisania. Do roku 1982 na kasety trafia wiÄ™ksza część późnej twórczoÅ›ci poety: setki drobnych wierszy, „Chamowo”, „ZawaÅ‚”, fragmenty „Rozkurzu” i „Tajnego dziennika”, a także „PamiÄ™tnika z powstania warszawskiego” i „Szumów, zlepów, ciÄ…gów”. Wiele swoich tekstów BiaÅ‚oszewski nagrywa także w profesjonalnych warunkach studia Polskiego Radia, gdzie, za namowÄ… Jadwigi StaÅ„czakowej, bywa czÄ™stym goÅ›ciem od poÅ‚owy lat 70.

W ten sposób w ciÄ…gu 17 lat powstaje niezwykÅ‚e dźwiÄ™kowe archiwum, stanowiÄ…ce w historii polskiej kultury wyjÄ…tkowy fenomen – zarówno ze wzglÄ™du na objÄ™tość (12 zachowanych taÅ›m z lat 60. i kilkadziesiÄ…t kaset nagranych u Jadwigi StaÅ„czakowej to w sumie ponad 80 godzin materiaÅ‚u, do których należaÅ‚oby doliczyć wielogodzinne taÅ›my znajdujÄ…ce siÄ™ w archiwach radiowych), jak i z uwagi na charakter samych nagraÅ„ oraz ich miejsce w twórczym dorobku BiaÅ‚oszewskiego. Wiążą siÄ™ one z jego szczególnÄ… wizjÄ… literatury.
„Dążę do tego, żeby to, co pisane, byÅ‚o zapisaniem mówionego. I żeby pisanie nie zjadÅ‚o mówienia. To, co jest warte z jÄ™zyka mówionego, to siÄ™ zapisuje. A to z napisanego – jest potem mówione na gÅ‚os” – pisaÅ‚ w „Mówieniu o pisaniu”. Wynalazek cichego czytania nazywaÅ‚ nieporozumieniem. I deklarowaÅ‚: „Zawsze uważaÅ‚em poezjÄ™ za coÅ› do czytania na gÅ‚os (...) Poezja osiÄ…ga swoje peÅ‚ne bycie, gdy jest mówiona na gÅ‚os”.

Skoro zdaniem BiaÅ‚oszewskiego dopiero w gÅ‚oÅ›nym wykonaniu wiersz istnieje w peÅ‚ni, to wÅ‚aÅ›nie nagrania dajÄ… nam najpeÅ‚niejszy wglÄ…d w materiÄ™ jego twórczoÅ›ci i pozwalajÄ… przekonać siÄ™, czym tak naprawdÄ™ miaÅ‚y być te teksty w zamierzeniu autora. Graficzny zapis jest tu zaledwie partyturÄ… domagajÄ…cÄ… siÄ™ gÅ‚osowego dopeÅ‚nienia, zaÅ› z wÅ‚aÅ›ciwymi utworami mamy do czynienia dopiero „w peÅ‚nym sÅ‚yszeniu”. Dobitnie potwierdzajÄ… to zarejestrowane na taÅ›mach autorskie wykonania wierszy. BiaÅ‚oszewski operuje tempem, rytmem, natężeniem gÅ‚osu i melodiÄ… z intensywnoÅ›ciÄ… rzadko spotykanÄ… w polskiej tradycji czytaÅ„ poetyckich, czyniÄ…c dźwiÄ™kowość jednym z podstawowych wymiarów swych tekstów.

Mimo to nagrania nie zajęły dotychczas w recepcji twórczoÅ›ci BiaÅ‚oszewskiego miejsca, na jakie zasÅ‚ugujÄ…. Przechowywane w zbiorach Muzeum Literatury w Warszawie, znane sÄ… wyÅ‚Ä…cznie wÄ…skiemu gronu specjalistów oraz osób z najbliższego krÄ™gu znajomych poety. Seria „BiaÅ‚oszewski do sÅ‚uchu” po raz pierwszy wydobywa je na Å›wiatÅ‚o dzienne i udostÄ™pnia szerszemu gronu sÅ‚uchaczy.

 

***

 

„Chyba to siÄ™ miaÅ‚o Å›piewać, chyba na pewno (...), bo w tych poczÄ…tkach jak siÄ™ ukÅ‚adaÅ‚o, to w pamiÄ™ci czyli bez zapisywania, ale za to gÅ‚oÅ›no czyli do sÅ‚uchu (...) i tak szÅ‚o. Jako Å›piewanie. Jako mówienio-Å›piewanie. Z wybijaniem – dajmy na to – poczÄ…tku sÅ‚owa”.

Te kilka zdaÅ„ to fragment niezobowiÄ…zujÄ…cej rekonstrukcji źródeÅ‚ poezji, którÄ… Miron BiaÅ‚oszewski przeprowadza w intrygujÄ…cym tekÅ›cie „O tym Mickiewiczu jak go mówiÄ™”. Pierwotne Å›piewanie czy mówienio-Å›piewanie staje siÄ™ tu synonimem najbardziej naturalnego i noÅ›nego sposobu tworzenia poezji, która żyje – bo jest przekazywana z ust do ust. A o to wÅ‚aÅ›nie chodzi: „żeby szÅ‚o. MiaÅ‚o wziÄ™cie. DziaÅ‚aÅ‚o. Å»yÅ‚o”. Tak sformuÅ‚owane kryterium literackiej skutecznoÅ›ci to jeden z kluczy do Å›wiata poetyckich fascynacji i inspiracji BiaÅ‚oszewskiego. JeÅ›li w Å›wiecie tym psalmy i pieÅ›ni sakralne wspóÅ‚istniejÄ… harmonijnie z podwórkowymi balladami i ulicznymi szlagierami, to jest to możliwe wÅ‚aÅ›nie dlatego, że i jedne, i drugie ocalajÄ… coÅ› z tej utraconej oralnoÅ›ci, z jednoÅ›ci sÅ‚owa poetyckiego i muzyki, która nie pozwala poezji stać siÄ™ martwÄ… literÄ….

Sam BiaÅ‚oszewski najbardziej mógÅ‚ zbliżyć siÄ™ do tej jednoÅ›ci w teatrze, wykonujÄ…c wÅ‚asne teksty przed publicznoÅ›ciÄ…. Poszukiwania formalne, które prowadziÅ‚ tam razem z Ludwikiem Heringiem i LudmiÅ‚Ä… MurawskÄ…, polegaÅ‚y w znacznej mierze wÅ‚aÅ›nie na eksplorowaniu przestrzeni pomiÄ™dzy Å›piewem i mowÄ…, charakterystycznej dla poezji oralnej. „CzÄ™sto byÅ‚y u nas mówienia specjalne (bardzo wyliczone co do melodii, choć jeszcze mówienia), Å›piewania wprost i Å›piewanio-mówienia, na pograniczu, które okazaÅ‚o siÄ™ dość szerokie, bo okazaÅ‚o siÄ™ wiele sposobów prawie Å›piewania, mówienia podÅ›piewywanego, ciÄ…gów monotonii albo na odwrót spiÄ™trzeÅ„ rytmicznych, które robiÅ‚y siÄ™ samochcÄ…c muzykÄ…” – wspomina poeta.

Jednym z najbardziej wyrazistych przykÅ‚adów wykorzystania takich Å›rodków byÅ‚y „PieÅ›ni na krzesÅ‚o i gÅ‚os” BiaÅ‚oszewskiego i Heringa, zwane też „Kabaretem”: zbiór 14 (a później 16) groteskowych tekstów poetyckich, Å›piewano-mówionych przez BiaÅ‚oszewskiego i MurawskÄ… do wtóru rytmu wypukiwanego przez poetÄ™ na zawieszonym na szyi krzeÅ›le. „PieÅ›ni...” sÄ… najbardziej bezpoÅ›rednim Å‚Ä…cznikiem pomiÄ™dzy teatralnÄ… twórczoÅ›ciÄ… BiaÅ‚oszewskiego a jego poezjÄ…: część wykonywanych w tym cyklu tekstów zostaÅ‚a wÅ‚Ä…czona do późniejszych tomików poety, a ich zaistnienie w teatrze w tak ekspresyjnej formule wykonawczej, podobnie zresztÄ… jak caÅ‚e doÅ›wiadczenie teatralne ich autora, można uznać za podwalinÄ™ dalszej praktyki artystycznej BiaÅ‚oszewskiego jako poety wykonujÄ…cego swoje wiersze na gÅ‚os. Jedynym istniejÄ…cym zapisem dźwiÄ™kowym PieÅ›ni... jest prezentowane tu nagranie radiowe pochodzÄ…ce z roku 1958 – tego samego, w którym odbyÅ‚a siÄ™ premiera cyklu.

Blisko 20 lat później zamiÅ‚owanie BiaÅ‚oszewskiego do melicznych form poezji znalazÅ‚o ujÅ›cie w innej serii utworów opatrzonej tytuÅ‚em „Kabaret”: w „Kabarecie Kici Koci”. Cykl ten zostaÅ‚ zapoczÄ…tkowany w koÅ„cu lat 70. jako towarzyski żart, okazaÅ‚ siÄ™ jednak wystarczajÄ…co noÅ›ny, by poeta rozwijaÅ‚ go z upodobaniem przez kolejne lata, niemal do ostatnich dni życia. SkÅ‚adajÄ… siÄ™ na niego humorystyczne wiersze wyÅ›piewywane przez BiaÅ‚oszewskiego na melodie oberków, tang, walczyków i popularnych szlagierów oraz absurdalne scenki peÅ‚ne komizmu rodem z „Teatrzyku Zielona Gęś” GaÅ‚czyÅ„skiego, komentujÄ…ce w przeÅ›miewczy sposób realia życia w Polsce poczÄ…tku lat 80. Wiersze należące do „Kabaretu” sÄ… rymowane, rytmizowane i „wpuszczane w melodie” w przerysowany, parodystyczny sposób, majÄ… bowiem charakter czysto rozrywkowy: ich wykonanie ma dostarczyć dobrej zabawy sÅ‚uchaczom i samemu autorowi. BiaÅ‚oszewski twierdziÅ‚ wrÄ™cz, że tworzÄ…c ten cykl, czerpie ze swoich doÅ›wiadczeÅ„ mówienia wierszy w sytuacjach „imieninowych”. Oralny, meliczny model poezji zostaje wiÄ™c tu wydobyty z elementarnej, trywialnej wrÄ™cz sytuacji towarzyskiej – co, jak siÄ™ zdaje, nie osÅ‚abia wcale jego skutecznoÅ›ci, a wrÄ™cz jÄ… potÄ™guje. 

Nagrania „Kabaretu Kici Koci” zebrane na albumie „BiaÅ‚oszewski do sÅ‚uchu – tom II” sÄ… częściÄ… archiwum magnetofonowego Jadwigi StaÅ„czakowej. PowstaÅ‚y w latach 1980–1982 i stanowiÄ… komplet zarejestrowanych na taÅ›mach tekstów z tego cyklu w wykonaniu autora. WÅ›ród zaprezentowanych wierszy znajduje siÄ™ również komentarz Mirona BiaÅ‚oszewskiego wyjaÅ›niajÄ…cy genezÄ™ „Kabaretu”.

Maciej Byliniak





 © BôÅ‚t Records 2013 | contact@boltrecords.pl | www.facebook.com/boltnewmusic | statut Fundacji 4.99